| Historia Ratusza |
|
|
|
| Wpisany przez Biblioteka Ząbkowice | |||
| czwartek, 28 lipca 2005 14:14 | |||
|
Pierwsza wiarygodna informacja, mówiąca pośrednio o ząbkowickim
ratuszu, pochodzi z dnia 1 IX 1345 r. Jest to dokument kupna-sprzedaży
ław mięsnych, położonych przed ratuszem. Z dokumentu z 1386 r.
dowiadujemy się, że ratusz był budowlą murowaną z wieżą, pod którą
znajdowało się więzienie. W okresie wojen husyckich ratusz został
spalony. Wkrótce został odbudowany i ponownie ucierpiał podczas walk
miast śląskich z Jerzym z Podiebradów. Został ponownie odbudowany, a w
1531 r. ustawiono przed nim pręgierz. Już w następnym roku ratusz
prawdopodobnie spłonął, bowiem z 1533 r. pochodzi informacja zanotowana
w kronice Koblitza, mówiąca o zakończeniu budowy nowego ratusza. Prace
budowlane prowadził mistrz kamieniarski z Kłodzka Wenzel Toller.
Wzniesienie nowej siedziby władz miejskich zbiegło się z wykupieniem
wójtostwa z rąk Gregora von Reichenbacha ze Stoszowic. Interesujące są
okoliczności tego wydarzenia. Książę Karol I zaprosił Reichenbacha do
zamku na ucztę i gdy biesiadnicy już nieco wypili namówił gościa do
sprzedaży i szybko kazał mu wypłacić 200 talarów. Była to tylko część
zapłaty, za którą książę stał się zapewne tylko właścicielem domu
należącego do wójtostwa. Wkrótce jednak z powodu braku gotówki sprzedał
go Balthasarowi Motschelnitz von Polgsen, który w nim zamieszkał. W
ciągu 3 lat ząbkowickie cechy zebrały niezbędną sumę, jej wysokość nie
jest znana, i zawarły transakcję. W dniu 4 VII 1536 r. synowie Karola
I, Henryk II i Jan potwierdzili, że Gregor von Reichenbach sprzedał
radzie Ząbkowic tamtejsze wójtostwo wraz z czynszami z łaźni, ław
mięsnych, chlebowych i szewskich oraz wszystkimi przynależnościami
oprócz lasu w pobliżu Mikołajowa.
W 1535 r. w podziemiach ratusza powstała Piwnica Świdnicka i wzniesiono małą wieżę. Ówczesny ratusz posiadał dwie wieże: dzwonniczą z zegarem oraz nieco niższą mieszczącą miejskie więzienie. Piwnica Świdnicka nie była chętnie odwiedzana przez mieszczan i w 1569 r. uległa likwidacji, a jej pomieszczenia zajęło miejskie więzienie. Fakt ten wymusił na władzach miejskich remont i przebudowę górnej części ratusza, którą wykonał według własnych planów mistrz murarski Grosser w latach 1827-1828. Ratusz uzyskał wówczas klasycystyczną fasadę. Prace kosztowały 2093 talary. Po zakończeniu prac budowlanych wyposażono wnętrze w nowe meble. W tym czasie przebudowano również i na nowo urządzono piwnicę ratuszową, w której I V 1828 r. otwarto najlepszą w mieście restaurację. Ratusz przestał istnieć w wyniku pożaru miasta, który wybuchł 24 IV 1858 r. i w ciągu kilku godzin strawił niemal całe miasto. Spłonęło wówczas miejskie archiwum, mieszczące się na drugim piętrze ratusza, które liczyło 336 tomów akt. O drugiej w nocy runęła z łoskotem wieża ratuszowa. Jej resztki, z uwagi na niebezpieczeństwo zawalenia się, zostały wysadzone 4 maja przez oddział artylerii sprowadzony specjalnie w tym celu ze Srebrnej Góry. Ogromne ilości gruzu powstałe ze zniszczonego miasta wywożono poza jego teren, m.in. utworzono sztuczną skarpę przy dzisiejszej ulicy Młynarskiej. Władze miejskie musiały znaleźć dla siebie nową siedzibę, którą stał się budynek naprzeciw zamku, który później był siedzibą ewangelickiego zakładu „Tabecnstift"'. Przebywały tam do 19 XII 1859 r., gdy przeniosły się na dzisiejszą ul. Armii Krajowej nr 39, gdzie funkcjonowały do 30 IX 1864 r., kiedy to powróciły do ratusza. Jedynym pomieszczeniem, które przetrwało pożar, była piwnica ratuszowa. Po umocnieniu jej sklepienia, .szybko wznowiono działalność restauracji. Jednym z najważniejszych zadań dla władz miejskich stała się odbudowa ratusza. Wywołała ona spór pomiędzy magistratem, a radą miejska. Radni uważali, że na miejscu spalonego ratusza należy wznieść nową, piękną budowlę będącą wizytówką miasta i wzorem dla przyszłych pokoleń. Burmistrz Studemund i jego zwolennicy byli zdania, że w obliczu tragedii, jaka przydarzyła się miastu, jest wiele pilniejszych zadań i zaproponowali budowę prostego niewielkiego budynku z przylegającą do niego szkołą. W tym celu zamówili nawet u znanego architekta i budowniczego zamku w Kamieńcu Ząbkowickim projekt ratusza. Projekt Martiusa, mający kosztować w realizacji 25 000 talarów, nie zyskał uznania radnych. W rezultacie zwyciężyło ich zdanie i zarząd miasta otrzymał polecenie przystąpienia do realizacji nowego, okazałego budynku ratusza. Projekt zlecono znanemu wrocławskiemu architektowi Alexisowi Langerowi, który wykonał go w latach 1860-1861. Miał to być budynek w stylu neogotyckim, z wysoką na 72 m wieżą na wzór podobnych późnogotyckich ratuszy północno-zachodnich Niemiec, a koszt jego budowy miał wynieść 44 500 talarów. W celu zgromadzenia tak dużej sumy władze miasta wybiły miedziany medal pamiątkowy z wizerunkiem ratusza przed i po pożarze, który był sprzedawany w całych Niemczech. Prace budowlane rozpoczęły się w 1862 r. i były prowadzone przez mistrza murarskiego Kassnera. 27 IX 1863 r. osadzono na wieży koronę, gwiazdę i chorągiewkę, 4 X 1864 r. wmurowano ostatni kamień, którym był podest przed głównymi schodami do budynku. Uroczyste wprowadzenie władz miejskich do nowego ratusza nastąpiło 21 V 1865 r. Po II wojnie światowej ratusz ząbkowicki przestał pełnić rolę, dla której go zbudowano. Siedzibą władz miejskich jest obecnie budynek przy ulicy 1 Maja nr 15. W ratuszu znajduje się obecnie Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Ząbkowice im. Księgi Henrykowskiej na parterze i Urząd Stanu Cywilnego gmin Ząbkowice i Stoszowice na piętrze. Ten ostatni zajmuje reprezentacyjne pomieszczenia użytkowane niegdyś przez burmistrza, magistrat i radę miejską. Ostatnio ratusz był remontowany w latach 1992-1996. Najsławniejszym wydarzeniem w powojennej historii ratusza było odnalezienie w nim obrazu Michaela Willmanna „Obnażenie z szat”. Stało się to w lipcu 1993 r., gdy ekipa remontowa otworzyła drzwi do nieużywanej komórki o wymiarach 3x3 m, która znajduje się pomiędzy strychem a wieżą. Nikt do niej nie zaglądał z powodu braku klucza, który według miejscowej tradycji był spowodowany faktem, że pomieszczenie to w latach pięćdziesiątych użytkował Urząd Bezpieczeństwa do obserwowania miasta. Po otwarciu drzwi znaleziono wewnątrz niesamowicie zakurzoną rupieciarnię, a w kącie zwinięty w rulon obraz. We wrześniu 1993 r. zawieziono go do Muzeum Narodowego we Wrocławiu, gdzie rozpoznano jego autora. „Obnażenie z szat” jest jednym z czterech obrazów, które Willmann namalował około 1678 r. na zlecenie opata krzeszowskich cystersów Bernarda Rossy. Opat zamówił je do dekoracji jednej z 32 stacji wzniesionej przez niego Drogi Krzyżowej. ![]() Michael Willmann "Obnażenie z szat" (fot. wbe) Po sekularyzacji opactwa w 1810 r. trafiły one do Gabinetu Sztuki i Starożytności przy Uniwersytecie Wrocławskim, a najpóźniej w 1926 r. weszły do zbiorów Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych we Wrocławiu. W 1942 r. zostały wywiezione do składnicy dzieł sztuki w Kamieńcu Ząbkowickim, a po ostatniej wojnie trzy obrazy znalazły się w Muzeum Narodowym w Warszawie, natomiast „Obnażenie z szat” uznano za zaginione. Odkryty w ratuszu obraz był zniszczony w około 40%. Były na nim ślady złożenia na czworo, odcięta została górna część płótna wieńcząca półłukiem obraz, na której było namalowane niebo, gałęzie drzew i postacie amorków. Obraz miał wymiary 1,8x1,8 m. Burmistrz Ząbkowic zaproponował Muzeum Narodowemu we Wrocławiu kupno płótna za 2 mld starych złotych, ale dyrektor placówki odpowiedział mu, że to zbyt wysoka suma. Miasto sfinansowało renowację obrazu w Pracowni Konserwacji Zabytków Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Złoconą ramę wykonała prywatna firma konserwatorska z Wrocławia. Następnie obraz wrócił do Ząbkowic i w kwietniu 1999 r. został zawieszony w ratuszowej Sali Ślubów źródło: Marcin Dziedzic, Jerzy Organiściak "Ząbkowickie opowieści cz.2. Zabytki
Ząbkowic Śląskich" Ząbkowice Śl . 2000
|
|||
| Poprawiony: wtorek, 23 sierpnia 2005 09:58 |

Najczęściej czytane
Pawlikowska B.: BLONDYNKA NA KUBIE
Kim naprawdę był Ernesto Che Guevara? Bezwzględnym mordercą czy wrażliwym lekarzem, który chciał walczyć z niesprawiedliwością? Wyruszam w podróż po Kubie. Czytam jego dzienniki, tańczę, przechodzę przez dżunglę i pola tytoniu. Razem ze mną wędruje Flegmatyczny Anglik, Szalony Hiszpan i zastępy tajnych agentów. Beata Pawlikowska pisarka, podróżniczka, fotograf. Z pasją pisze i opowiada o podróżach. Organizuje wyprawy, fotografuje, pisze książki, felietony i reportaże. W Radiu ZET prowadzi audycję Świat według Blondynki. www.beatapawlikowska.com www.facebook.com/BeataPawlikowska
Fitzgerald L. : PERSKA NARZECZONA
W tej uroczej imigranckiej powieści dla kobiet, Tamila Soroush, 27-letnia Iranka, leci do Tucson w Arizonie, by zamieszkać ze swoją starszą siostrą Miriam (której nie widziała od piętnastu lat) oraz jej mężem. Tami może spędzić w Ameryce trzy miesiące dzięki wizie załatwionej przez kochających rodziców, którzy chcieliby wydać ją za Irańczyka z amerykańskim paszportem, by mogła zostać w USA. Tami zgadza się na ten plan, bo: „zamążpójście to niewielka cena za możliwość pozostania na ziemi obiecanej”. Jednak po drodze na kurs angielskiego Tami spotyka Ike’a, życzliwego Amerykanina pracującego w Starbucksie, który próbuje tam zarobić na własną sieć kawiarni. Aranżowane randki z Irańczykami spełzają na niczym, gdy tymczasem uczucia Tami i Ike’a są coraz silniejsze. Gdy kończy się ważność wizy, Tami staje przed trudnym wyborem.
Grzegorczyk J.: PUSZCZYK
Stanisław Madej odnajduje w kościele zwłoki proboszcza. Nie może uwierzyć, że jego przyjaciel spadł z drabiny akurat w wieczór, gdy wreszcie zdecydował się udostępnić mu pełen osobistych zapisków egzemplarz książki średniowiecznego mistyka i psychoterapeuty Tomasza à Kempis. Próbując rozwikłać zagadkę śmierci księdza, staje wobec pytań dotyczących własnego życia. Zaczyna wątpić, czy jego ucieczka z miasta i zamieszkanie w starym domku na skraju lasu miały sens. Niespodziewanie do jego rąk trafia pamiątka rodzinna – obraz przedstawiający rozbitka na brzegu morza. Czy to stare płótno przyniesie mu jakieś przesłanie? Czy okaże się kluczem do prawdziwego szczęścia?
Hemmings K.H.: SPADKOBIERCY
Los zmienia życie rodziny Matta Kinga, spadkobiercy wielkiej fortuny na Hawajach. Kiedy po wypadku jego żona zapada w śpiączkę, musi nagle zająć się wychowaniem swoich córek. Zajęty do tej pory swoimi sprawami, Matt staje przed bardzo trudnym zadaniem. Siedemnastoletnia Alex odkrywa uroki bycia niegrzeczną dziewczynką, a dziesięcioletnia Scotty planuje pójść w ślady starszej siostry. Mało tego, znają sekret matki, którego odkrycie jeszcze bardziej skomplikuje życie Matta.
Marinina A.: ZA WSZYSTKO TRZEBA PŁACIĆ
Nad głową Nastii Kamieńskiej zbierają się czarne chmury. Znajomy mafioso Denisow zwraca się do niej z prośbą o pomoc w znalezieniu mordercy jego przyjaciółki. Nieformalne śledztwo wykazuje, że popełnione w Austrii zabójstwo ma związek z dziwnymi zgonami naukowców w Rosji. Nastia zaczyna podejrzewać, że Denisow prowadzi podwójną grę i próbuje ją wciągnąć w pułapkę. Tymczasem, oskarżona o kontakty ze światem przestępczym, zostaje odsunięta od obowiązków służbowych. Ale to dopiero początek kłopotów. Wkrótce major Kamieńska zaczyna otrzymywać telefony od tajemniczego Arsena, ktoś włamuje się do jej mieszkania i przeszukuje komputer. Nastia nie daje się jednak zastraszyć, podejmuje nierówną walkę z mafią i staje twarzą w twarz z mężczyzną, przez którego kiedyś omal nie zginęła.
Walczak I.: ZŁOCISTA DOLINA
Kasię, Dorotę i Majkę łączą wspomnienia lat spędzonych na uniwersytecie, dzieli - dorosłość. Los rzucił je w różne miejsca. Kasia osiadła w Poznaniu, gdzie w wolnych chwilach fotografuje. Dorota opiekuje się starszymi ludźmi we Frankfurcie, Majka została nauczycielką, choć wolałaby na poważnie zająć się swoją największą pasją - malarstwem. Wspólny pomysł otwarcia ośrodka wypoczynkowego staje się zarzewiem konfliktów oraz rywalizacji między kobietami - na wielu polach. Ujawniając prawdziwy charakter każdej z nich. A przecież urocze zacisze położone z dala od zgiełku wielkich miast, pełne wspomnień dzieciństwa, miało być miejscem, które na nowo zbliży do siebie przyjaciółki i przywróci więź sprzed lat...






